Piłkarze z pola, którzy stanęli na bramce

Jak radzą sobie zawodnicy, gdy trzeba założyć rękawice?

Limit zmian wyczerpany, a bramkarz nie może kontynuować gry. Drużyna jest pod ścianą, a do końca meczu jeszcze sporo czasu. Nie mając wyboru, trzeba poświęcić któregoś piłkarza, żeby zajął miejsce między słupkami. Ostatnio z takim problemem zmagał się Manchester City w Lidze Mistrzów, więc taki przypadek możliwy jest na każdym poziomie. Jak w takich sytuacjach odnajdują się zawodnicy, którzy nie są przygotowani na taki obrót spraw? Z różnym skutkiem, ale piłka nożna pamięta więcej przypadków, gdy takim szczęśliwcom szło lepiej niż gorzej. Oto zestawienie ludzi, którzy na chwilę zostali bramkarzami z przymusu.

Kontuzje to szansa dla rezerwowych

Pep Guardiola w spotkaniu Champions League z Atalantą Bergamo był zmuszony zmienić swojego podstawowego bramkarza. W przerwie, miejsce Edersona zajął Claudio Bravo i zaraz jednobramkowe prowadzenie zamieniło się w remis. Wynik utrzymał się do końca spotkania, czego nie można powiedzieć o chilijskim golkiperze. Bravo wyleciał z boiska z czerwoną kartką w 81. minucie i znacząco osłabił The Citizens. Trzeciego bramkarza Guardiola już nie miał, a ktoś bronić musiał. Wybór padł na Kyle’a Walkera i Anglik miał okazję popisać się obroną strzału z rzutu wolnego. Nie udało mu się co prawda złapać piłki, ale sparował ją przed siebie i spokojnie zgarnął z ziemi. Zakończył bez wpuszczenia bramki, więc w przypadku kolejnej kontuzji Edersona, następnym razem to nie Bravo zmieni Brazylijczyka, a właśnie obrońca „Obywateli”.

Kyle-Walker-keeper-1-1024x723 Piłkarze z pola, którzy stanęli na bramce

Masz szczęście, że jest już po meczu

W sezonie 2017/2018 PSG grało w 1/8 Pucharu Francji przeciwko Sochaux. Nie było niespodzianki i paryżanie wygrali 4:1, choć nie można powiedzieć, że bez problemu. Wynik co prawda był już ustalony, ale w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry Kevin Trapp dopuścił się przewinienia poza polem karnym i otrzymał słusznie czerwoną kartkę. Jako, że Unai Emery wykorzystał wszystkie dostępne zmiany, do bramki wszedł mierzący aż 172 centymetry wzrostu Dani Alves. Mecz się nieco przedłużył przez tę zmianę, ale doświadczonemu obrońcy udało się nie wpuścić żadnej bramki. Bardzo pomocny w tym osiągnięciu był fakt, że rywale nie zagrozili mu ani razu.

Gdy stajesz się lepszy niż legendarny bramkarz

Bardzo odległy to czas, bo listopad 2002 roku, ale mecz między dwiema mocnymi drużynami, więc nie można o tym nie wspomnieć. Bayern Monachium i Borussia Dortmund rozpoczynały wyścig po mistrzostwo Niemiec i w bezpośrednim starciu była okazja do wypracowania przewagi. Pierwsi prowadzenie objęli goście za sprawą szczęśliwego gola Jana Kollera. Czeski napastnik zaczął ten mecz od atakowania bramki Olivera Kahna, a zakończył jako jego vis a vis. Po wyjściu na 1:0, czerwoną kartkę obejrzał Torsten Frings i Borussia musiała grać w dziesiątkę. Bayern szybko to wykorzystał i doprowadził do wyrównania. Gdy „Bawarczycy” strzelili drugą bramkę z jej uznaniem nie zgadzał się Jens Lehmann i dał wyraz niezadowoleniu, wyrzucając swoją frustrację prosto w twarz arbitra.

Kyle-Walker-keeper-1-1024x723 Piłkarze z pola, którzy stanęli na bramce

Niemiecki golkiper podobnie jak wcześniej jego kolega z zespołu musiał opuścić boisko. Jako że goście nie mieli do dyspozycji więcej zmian, między słupkami stanął czeski wieżowiec. Co ciekawe  Koller popisał się paroma dobrymi interwencjami i utrzymał swoją drużynę w grze. Niestety mimo zachowania czystego konta Borussia ostatecznie przegrała tamto spotkanie 1:2.

Nie wszystkim idzie tak dobrze

Kolega Kyle’a Walkera również musiał sprawdzić się w roli bramkarza. Mowa tu o Harrym Kane’ie, który w barwach Tottenhamu musiał przywdziać bramkarską bluzę w rozgrywkach Ligi Europy. Przeciwnikiem był grecki Asteras Trypolis, a wynik brzmiał 5:0 dla „Kogutów”, więc sytuacja w pełni pod kontrolą. Hugo Lloris pod koniec meczu otrzymał jednak czerwoną kartkę,
a że były to ostatnie minuty, żadnej zmiany nie można już zrobić. Sprawy w swoje ręce wziął kapitan i to on stanął na linii bramkowej. Asteras miał rzut wolny w wyniku faulu Llorisa w okolicy 20. metra, więc już na początku nowy bramkarz miał szansę się wykazać. Szansę zmarnował po całości, bo strzał nie był ani mocny, ani precyzyjny, a do tego piłka leciała prosto na Kane’a. Jakimś sposobem jednak angielskiemu snajperowi udało się wpuścić piłkę pod brzuchem. Skupienie było mocno zauważalne na jego twarzy, ale widocznie się przemotywował i w efekcie zrobił bardzo prosty błąd.

Szkoła bramkarzy Manchesteru United

Na Old Trafford mają Davida De Geę i Sergio Romero. Kiedyś mieli Van der Sara i Tomasza Kuszczaka, ale zarówno Holendra i Polaka musieli zastępować piłkarze z pola. Również z różnym skutkiem. Van der Sar złamał nos w starciu z kolanem jednego z graczy Tottenhamu i zastąpił go John O’Shea. Nie przestraszył się agresywnych piłkarzy Spurs i popisał się odważnym wyjściem poza pole karne i wybiciem piłki wślizgiem. Manchester dowiózł wysokie zwycięstwo 4:0, a Irlandczyk zebrał pozytywne recenzje.

Naszego bramkarza zastąpił Rio Ferdinand w meczu krajowego pucharu z Portsmouth. Wszedł i od razu musiał bronić rzut karny wykonywany przez Muntariego. Co prawda wyczuł strzelca i wybrał odpowiedni róg, ale nie był w stanie zastopować precyzyjnego i mocnego uderzenia reprezentanta Ghany.

Kyle-Walker-keeper-1-1024x723 Piłkarze z pola, którzy stanęli na bramce

Reprezentanci Polski też są w tym nieźli

W 2008 roku mecz polskiej Ekstraklasy pomiędzy Górnikiem Zabrze, a Jagiellonią Białystok zakończył się bez udziału któregokolwiek z bramkarzy. Najpierw w bramce białostoczan stanął Radosław Kałużny i obronił strzał z rzutu wolnego oraz dobitkę. Pod koniec spotkania zaś boisko opuścił golkiper zabrzan, a rękawice ubrał Tomasz Hajto. W jednym meczu zastąpiono więc obydwu bramkarzy, a do tego zrobiono to za pomocą dwóch prawdopodobnie najlepszych zawodników na placu gry.

Bohaterowie ostatnich minut

W dwóch przypadkach zdarzali się zmiennicy, którzy ratowali swoje zespoły w bardzo istotnych momentach. Pierwszym z nich jest Felipe Melo z Galatasaray. Brazylijczyk został zmuszony do zastąpienia Fernando Muslery, kiedy Urugwajczyk sfaulował w polu karnym i został wyrzucony
z murawy. Melo postawiono w stosunkowo trudnej sytuacji, bo wynik stykowy, a był to już doliczony czas gry i trzeba bronić rzut karny. Reprezentant Brazylii we wspaniałym stylu obronił jedenastkę i uratował komplet punktów „Galacie”.

Kyle-Walker-keeper-1-1024x723 Piłkarze z pola, którzy stanęli na bramce

Druga taka historia miała jeszcze za czasów Pucharu UEFA, kiedy szwajcarskie FC Basel mierzyło się z francuskim AS Nancy. Mladen Petrić, będący nominalnie napastnikiem zaliczył wspaniałe wejście i również obronił karnego. Dzięki tej interwencji Basel wywalczyło punkt i nie przegrało na własnym terenie.