Kategoria: Artykuły sportowe

Rewelacja ligi czyli jak zmienia się Pogoń Szczecin pod wodzą Runjaicia.

Ile znaczy cierpliwość wobec treneraW Szczecinie pierwszy raz od niepamiętnych czasów kibice widzą swój klub w pierwszej trójce na półmetku rozgrywek. Do przerwy zimowej pozostały trzy spotkania i istnieje nawet szansa na to, że Pogoń wejdzie w nowy rok jako lider Ekstraklasy. Jak to się stało, że klub, którego najwyższym celem ostatnich lat było zakwalifikowanie

Bramkarze, którzy strzelają gole

W niedawnej kolejce ligi meksykańskiej bramkarz Guadalajary, Tono Rodriguez, strzelił gola z własnego pola karnego. Była to bramka na 3:1, która przypieczętowała zwycięstwo jego drużyny nad Veracruz. W doliczonym czasie gry bramkarz rywali wszedł do ataku podczas rzutu rożnego. Rodriguez to wykorzystał i po przechwycie piłki wykopał ją z własnego pola karnego prosto do bramki

One Season Wonders, czyli piłkarze jednego sezonu

Krzysztof Piątek ma problemy z odzyskaniem formy z poprzedniego roku. Nie strzela bramek, nie pomaga drużynie, a A.C. Milan mocno cieniuje. Czy polski napastnik będzie w stanie wrócić do seryjnego zdobywania goli? A może okaże się, że Piątek to zwyczajny One Season Wonder, których mnóstwo się już przewijało w świecie piłki. Do wybitnej dyspozycji trudno

Overachievers, czyli jak przekroczyć oczekiwania

Na wielkich imprezach z reguły królują faworyci. Hiszpania, Brazylia, Niemcy czy Francja są wymieniani w gronie kandydatów do trofeum przy każdej nadarzającej się okazji. Są także ekipy, które co rusz zapowiadają o włączeniu się do walki o najwyższe cele, jak na przykład Anglia lub Holandia. To są jednak wciąż reprezentacje o sporym potencjale, a jest

Świetni piłkarze i mierni trenerzy.

Tuż przed weekendem w sportowych mediach gruchnęła informacja, że na ławkę trenerską wraca Thierry Henry. Legendarny francuski napastnik podejmie pracę w Montrealu Impact (pozdrowienia dla Mateusza Borka) i będzie przygotowywał tę drużynę do nowego sezonu Major League Soccer. Poprzednia samodzielna przygoda Henry’ego w AS Monaco nie była ani zbyt długa, ani specjalnie udana, więc może