Bramkarze, którzy strzelają gole

Nie tylko bronią, ale i strzelają

W niedawnej kolejce ligi meksykańskiej bramkarz Guadalajary, Tono Rodriguez, strzelił gola z własnego pola karnego. Była to bramka na 3:1, która przypieczętowała zwycięstwo jego drużyny nad Veracruz. W doliczonym czasie gry bramkarz rywali wszedł do ataku podczas rzutu rożnego. Rodriguez to wykorzystał i po przechwycie piłki wykopał ją z własnego pola karnego prosto do bramki przeciwników. W historii futbolu było wielu bramkarzy, którzy strzelili przypadkowe gole. Jednak takich, którzy regularnie trafiali do siatki można policzyć na palcach.

Efektowny pionier

W 1985 roku kolumbijski klub Milionarios Bogota wypożyczył młodego bramkarza z juniorów Atletico Nacional Medellin. Jak się okazało sprowadził jednocześnie wyborowego strzelca, bowiem 19-letni golkiper w 16 meczach strzelił siedem goli. Wcześniej nie zdarzało się, żeby piłkarz grający na pozycji bramkarza był tak bramkostrzelny. Można więc z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że Jose Rene Higuita Zapata był prekursorem w tej dziedzinie futbolu.

Po powrocie z wypożyczenia na stałe zapewnił sobie miejsce w bramce Atletico Nacional i przez 10 lat grał dla zespołu ze swojego rodzinnego Medellin. Łącznie wystąpił dla tej drużyny ponad 200 razy i dwa razy pokonywał bramkarzy rywali. Między rokiem 1986 i 1997 kiedy grał w Atletico, był jeszcze wypożyczony do Realu Valladolid, który wtedy znajdował się w Segunda Division, ale mimo strzelenia dwóch bramek w 15 spotkaniach z niego zrezygnowano.

W trakcie swojej kariery w ojczyźnie sięgał dwa razy po mistrzostwo Kolumbii i raz triumfował
w Copa Libertadores. Oprócz trofeów klubowych ma na koncie też sukcesy w reprezentacji. Przez wiele lat był podstawowym bramkarzem kadry i zdobywał z nią brązowe medale na Copa America w Argentynie (1987) oraz Urugwaju (1995). Najsłynniejszym zagraniem Higuity było tzw. „kopnięcie skorpiona” w towarzyskim meczu z Anglią w 1995 roku. Piłkę, która leciała na wysokości głowy i zmierzała do bramki, odbił nogami, zapobiegając tym samym utracie gola.

„El Loco” czyli wariat zagrał w reprezentacji narodowej 68 razy i strzelił trzy bramki. Z kolei podczas kariery klubowej zdobył 41 goli, co czyni go czwartym najskuteczniejszym golkiperem
w historii futbolu.

Mały na bramkę

W Acapulco na świat przyszedł w 1966 roku. Od tamtego czasu niewiele się zmienił pod względem wzrostu, bo urósł tylko na wysokość 168 centymetrów. Nie przejął się tym zbytnio i Jorge Campos postanowił zostać bramkarzem. Pozwoliło mu to zostać jednym z najbardziej ekscentrycznych golkiperów w historii. Oprócz nietypowego wzrostu dla zawodnika w rękawicach, wyróżniał się kolorowymi koszulkami meczowymi i tym, że lubił od czasu do czasu zapędzić się pod bramkę rywali. Dosłownie. Oprócz stania między słupkami, zdarzało mu się zmieniać koszulkę w trakcie meczu i wchodzić do ataku.

Jorge-Campos-USA-WC-1994-1 Bramkarze, którzy strzelają gole

Tą metodą strzelił w swojej karierze 35 goli, a grał w meksykańskiej Primera Division oraz amerykańskiej MLS. Przez ponad 10 lat nie zwalniał także miejsca między słupkami w kadrze Meksyku. Dla swojego kraju bramek co prawda nie strzelał, ale liczba 130 rozegranych spotkań robi wrażenie. Do tego srebrny i brązowy medal Copa America, a także złoto w Pucharze Konfederacji, dzięki czemu jest najbardziej utytułowanym golkiperem w tym zestawieniu.

Campos miał swój własny, niepodrabialny styl. Dzięki niemu został zapamiętany jako jedna
z najbarwniejszych postaci tego sportu.

Rekordzista do czasu

Legendarny bramkarz Velez Sarsfield oraz reprezentacji Paragwaju. Jose Luis Chilavert, czyli ekspert od stałych fragmentów gry. Paragwajczyk dzierżył długo rekord świata, jeśli chodzi o liczbę trafień bramkarza. W odróżnieniu od poprzednich egzemplarzy z tej listy udowodnił swoją klasę
w Europie. Grał przez trzy lata w hiszpańskim Realu Saragossie oraz dwa we francuskim RC Strasbourg, z którym nawet sięgnął po puchar Francji w 2001 roku.

Chilavert najwięcej występów i jednocześnie najwięcej bramek zaliczył w argentyńskim Velez. W 278 meczach trafił 48 razy. Zanim jeszcze przeniósł się do Argentyny, otrzymał powołanie do kadry i tam przez bardzo długi czas był niekwestionowanym numerem jeden. W narodowych barwach zdobył osiem goli w 74 spotkaniach, co daje mu wciąż aktualny tytuł bramkarza z największą liczbą trafień dla reprezentacji. Oprócz rekordu ogólnej liczby bramek, który notabene został już pobity, osiągnął rzecz do której jeszcze nikt się nie zbliżył. Mianowicie w meczu ligi argentyńskiej przeciwko Ferro Carril Oeste wykorzystał trzy rzuty karne i został pierwszym golkiperem na świecie, który zanotował hattricka.

Oprócz nagród drużynowych, jak np. wygrana w Copa Libertadores, ma na koncie wyróżnienia za indywidualne osiągnięcia. W 1996 został uznany graczem roku w lidze argentyńskiej oraz południowoamerykańskim bramkarzem roku. Dodatkowo w latach 1995, 1997 i 1998 otrzymał tytuł najlepszego bramkarza na świecie według rankingu Międzynarodowej Federacji Historyków i Statystyków Futbolu.

Jorge-Campos-USA-WC-1994-1 Bramkarze, którzy strzelają gole

Legenda jednego klubu

Chilavert długo był rekordzistą pod względem zdobytych goli przez bramkarza. Jednak po nim przyszedł mistrz nad mistrzami. Niekwestionowanym numerem jeden stał się Rogerio Ceni. Reprezentant Brazylii i piłkarz, który spędził całą karierę w barwach jednego klubu – Sao Paulo FC. Między słupkami tego klubu stał przez 23 lata i przez cały ten okres był etatowym wykonawcą rzutów wolnych oraz rzutów karnych. Dzięki temu Ceni zakończył swoją przygodę z piłką mając na koncie aż 131 trafień z czego prawie połowa to były precyzyjne uderzenia z rzutu wolnego.

Ze  swoim Sao Paulo wygrał wszystko co tylko możliwe. Trzykrotnie mistrzostwo Brazylii, dwa razy Copa Libertadores, a nawet Klubowe Mistrzostwo Świata. Poza tym powoływany był do reprezentacji Brazylii w okresie jej złotej generacji. W rzeczywistości był rezerwowym bramkarzem, ale przy Marcosie oraz Didzie, trudno o pierwszy skład. Ostatecznie bronił w 16 meczach dla Brazylii, ale niestety w reprezentacji nie udało mu się niczego strzelić. Zdobył za to złote medale w Pucharze Konfederacji (1997) oraz na Mistrzostwach Świata w Korei i Japonii.

Rogerio Ceni dwukrotnie był wybierany piłkarzem roku w swoim kraju, a swoją bogatą karierę zakończył pod koniec 2015 roku. Rok później wrócił do Sao Paulo, ale tym razem w roli trenera, ale w tym fachu nie szło mu już tak dobrze. Po pół roku, gdy drużyna odpadła z mistrzostw stanowych, pucharu Brazylii i Copa Sudamericana, a także znajdowała się w strefie spadkowej, Ceni został zwolniony.

Europa też ma swoich przedstawicieli

Bramkarze strzelający gole to domena Ameryki Południowej i nie da się z tym dyskutować, ale europejska piłka także widziała podobnych zawodników. I to nawet w jednej z najlepszych lig. Hans Jorg Butt w meczach Bundesligi strzelił 26 bramek, co jest rekordowym dorobkiem strzeleckim wśród golkiperów w niemieckiej ekstraklasie. Co prawda w reprezentacji Niemiec nie zaistniał, bo tam bezapelacyjnie królował Oliver Kahn, ale na pewno można go nazwać ikoną ligi. Na koniec kariery grał jeszcze dla Bayernu Monachium, ale tam nie zdobył żadnego gola.

Jorge-Campos-USA-WC-1994-1 Bramkarze, którzy strzelają gole

Zanim jednak zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej, występował na jej zapleczu w Oldenburgu. Już tam strzelił pięć bramek, a widok bramkarza podążającego do wykonania jedenastki nikogo nie dziwił. Najwięcej goli zdobył w HSV oraz Bayerze Leverkusen, gdzie rzecz jasna występował najdłużej. W meczu Bayeru z Schalke po strzeleniu bramki z rzutu karnego, nie zdążył wrócić do swojego pola karnego, a przeciwnicy zaskoczyli go celnym uderzeniem z połowy boiska.

Drugim przedstawicielem w Europie był Bułgar Dimityr Iwankow, który zdecydowaną większość kariery spędził w Levski Sofia. Tam w 275 spotkaniach strzelił 25 bramek i trzy razy świętował mistrzostwo Bułgarii. Po tym przeniósł się do Turcji, gdzie najpierw trzy lata grał dla Kayserisporu (6 goli) i wygrał puchar Turcji, a później trzy lata dla Bursasporu (11 goli), gdzie zdobył mistrzostwo kraju. Został tym samym pierwszym Bułgarem z tytułem mistrza Turcji, a także uplasował się w najlepszej trójce „bramkarzy snajperów”.

W dorobku ma też 63 spotkania dla reprezentacji Bułgarii, ale tak jak większość z tej listy bramki dla kadry nie zdobył. Ogólnie to przez długi czas był rezerwowym. Dopiero gdy Bułgarię objął Christo Stoiczkow, zaczął grać regularnie i bronił w meczach eliminacyjnych do wielkich turniejów. Swój ostatni mecz rozegrał w towarzyskim meczu przeciwko Polsce w 2010 roku.