Analiza przynosi efekty. Midtjylland wkracza na europejskie salony

Jeszcze parę lat temu byli średniakiem w lidze duńskiej. Od 2015 roku sięgnęli po trzy tytuły mistrza Danii, grali w Lidze Europy, a teraz zakwalifikowali się do Ligi Mistrzów. Midtjylland przełamuje schematy i udowadnia, że analiza statystyczna w sporcie może mieć ogromną wartość. W grupie Champions League zmierzą się z samymi ciekawymi drużynami, bo wylosowali Liverpool, Atalantę oraz Ajax. Jak poradzi sobie duński zespół? Jego pracownicy pewnie już poniekąd to wiedzą.

Moneyball w wersji piłkarskiej

Matthew Benham i Rasmus Ankersen są autorami sukcesów dwóch drużyn, choć tylko jedna z nich robi to na większą skalę. Brentford i Midtjylland nie są już tymi klubami, co jeszcze parę lat temu. Angielski zespół awansował z League One do Championship i niedawno był o włos od wejścia do Premier League. Tymczasem ekipa z Danii błyskawicznie rozbudowała swoją markę dzięki powyższym osiągnięciom.

W obydwu drużynach prowadzone są wysoce zaawansowane działania analityczne i statystyczne. W Midtjylland przerwa między połówkami spotkania nie jest poświęcona rozmowom motywacyjnym, a analizie danych. Jak widać, taka strategia przynosi efekty i nie są one dziełem przypadku. Pracował tam Bartosz Sylwestrzak, który starał się doskonalić u zawodników technikę strzałów na podstawie analiz i obserwacji. Od środka duńska ekipa wygląda naprawdę interesująco.

fc-midtjylland Analiza przynosi efekty. Midtjylland wkracza na europejskie salony

Dużą wagę przywiązują w Midtjylland do stałych fragmentów. Kiedy zespół zdobywał mistrzostwo Danii w sezonie 2014/2015, aż 25 bramek strzelił dzięki stojącej piłce. Tylko Atletico Madryt mogło się równać z duńskim klubem. Nie było w tym grama przypadku, bo w późniejszym okresie aż 40% strzelonych goli wynikało ze stałych fragmentów. Występuje więc wyśmienitej jakości powtarzalność i tutaj nie schodzi się poniżej pewnego poziomu. Sztab szkoleniowy analizuje możliwe zagrania i warianty rzutów rożnych czy wolnych. Wykorzystuje do tego słabe punkty przeciwników i to się opłaca.

W szatni skupiają się przede wszystkim na analizie liczb, faktów i danych, a nie na emocjonalnych aspektach, które mogłyby negatywnie wpływać na wyniki. Istotny jest również wskaźnik “niebezpiecznych sytuacji”, który pokazuje wydajność kreowania akcji prowadzących do zdobycia bramki. Pomaga w tym firma analizująca strzały z różnych miejsc boiska i przedstawia raporty dotyczące skuteczności oraz tego, skąd pada największa liczba goli.

Rozsądne budowanie klubu

Już wiadomo, że Midtjylland awansowało do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Wiąże się to ze sporym zastrzykiem gotówki dla kasy klubowej, ale nie wpłynie to na styl prowadzenia zespołu. Trzeba będzie co prawda znaleźć sposób na rywalizację z większymi i lepszymi od siebie, ale przecież to fachowcy i mają w tym już niemałe doświadczenie. Rasmus Ankersen podkreślił, że błędy na pewno się przytrafią, bo żadna strategia nie sprawdzi się zawsze w 100%.

Widać jednak, że wierzą w to co robią i nie zmienią swojego podejścia. Podobnie z koncepcją zatrudniania zawodników. Na tym polu również klub odnosi sukcesy. Przykładem jest chociażby sprowadzenie Norwega Alexa Sorlotha, który kosztował niecałe pół miliona euro, a sprzedano go za 20 razy tyle do Crystal Palace. Co więcej Sanneh przyszedł do drużyny w zamian za 200 tysięcy euro, a odchodził do Anderlechtu za osiem milionów euro.

fc-midtjylland Analiza przynosi efekty. Midtjylland wkracza na europejskie salony

Ponadto wysoko postawione są również w hierarchii kwestie szkolenia. To stąd wyjechali m. in. Pione Sisto do Celty Vigo czy Jonas Lossl do francuskiego Guningamp. Liczy się skauting, który oparty jest nie na poziomie umiejętności, a na cechach charakteru i względach psychologicznych.

Midtjylland będzie gotowe

Przed Midjytland trudne zadanie, ale nie ma wątpliwości, że jest w stanie zaskoczyć. Zespół jest zrównoważony, a zawodnicy dopasowani do siebie. Poza tym piłkarze są w stanie szybko dostosowywać się do warunków na boisku. Otwartą grę przeplatają sprawnie z zagęszczeniem akcji. Na każde spotkanie trenerzy mają gotowe rozwiązania i decydują jak reagować w określonych momentach. Kluczem jest wykorzystanie swoich atutów i wytrworzenie wielu zmiennych dla rywala, by tamten się pogubił. Na pewno nie mówimy o tym, że Duńczycy są wspaniałą drużyną, która będzie ogrywać każdego po kolei. Jednak z niepowodzeń na boisku wyciągają wnioski, a o to chodzi w sporcie. Na pewno jest to ciekawy projekt, który warto mieć na uwadze.